Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Protesty w Warszawie !
#1
Organizacje Związkowe (to iż wszystkie się porozumiały jest nawiększym osiągnięciem rzadu), zorganizowały PROTESTY . Co one dadzą i czy PROTESTY nie są sygnałem przed narastającymi "niepokojami społęfcznymi"!?

Czy w naszym kraju nie tworzy się tzw "masa krytyczna"(ubóstwa i braku nadziei) która może doprowadzić do ....?!

"Niepokoje społeczne" to jak bawienie się ogniem przy beczce z prochem?
Mam wrażenie iż rzadzący są przekonani iż mogą liczyć na Policję (chyba tylko na generałów i pułkowników) ?!

....Qvo wadis PO?!
Z perspektywy emeryta !
Odpowiedz
#2
Ci którzy powinni protestować, w Warszawie w większości nie ma.
Czas skończyć ze wszelkimi przywilejami związków typu opłacanie przez firmę biur, etaty związkowe etc. etc.
Czas skończyć z przywilejami emerytalnymi dla poszczególnych grup, tylko nie liczni mogliby z nich korzystać.
Ja również jestem średnio zadowolony ze sprawowania władzy przez rząd PO-PSL, związki może i dość dobrze diagnozują problemy Polaków - czyli za niskie pensje, za duży odsetek biedy wśród Polaków itp. ale do cholery, to wie każdy z nas, problem leży gdzie indzie, mianowicie jakie propozycje rozwiązania tych problemów mają związki zawodowe. I tutaj moja zgodność ze związkami się kończy, ich propozycje doprowadziły do jeszcze większego narastania problemów polaków. Kompletne oderwanie od rzeczywistości.
Związki nadal żyją w tamtym systemie, tymczasem w polskiej gospodarce już nie ma dziesiątek dużych fabryk, a tam gdzie działają prężnie związki to głównie firmy państwowe. O ich działalności np. w KGHM i innych szkoda nawet dyskutować - np. żądanie zapewnienia zatrudnienia na ileś tam lat! No pewnie, każdy by tak chciał. Przykładów znam wiele wiele więcej.
Związki w obecnym kształcie to anachronizm. Są potrzebne, ale działając na innych zasadach. Czas skończyć, z żerowaniem na państwowej kasie.

Zachęcam do przeczytanie Panie @Podhalańczyk - http://www.wirtualnaszuflada.mpolska24.p...-przydatne

''Spełnienie postulatów związkowych pozbawiłoby pracy kilkaset tysięcy osób i doprowadziłoby Polskę do ruiny.

Około 150 mld zł tylko w ciągu siedmiu lat kosztowałoby spełnienie głównych postulatów związków zawodowych – wynika z wyliczeń „Rz".
'' - http://www.rp.pl/artykul/10,1047143-Zwia...a-PKB.html
Związki Zawodowe wykorzystują to, że w Polsce nie dzieje się dobrze. Tanim populizmem oprócz związkowców, w protestach wezmą także udział inni. Tani populizm, a propozycje nie rozwiązujące problemów ''ludzi pracy''.
Odpowiedz
#3
abcde napisał(a):Ja również jestem średnio zadowolony ze sprawowania władzy przez rząd PO-PSL, związki może i dość dobrze diagnozują problemy Polaków - czyli za niskie pensje, za duży odsetek biedy wśród Polaków itp. ale do cholery, to wie każdy z nas, problem leży gdzie indzie, mianowicie jakie propozycje rozwiązania tych problemów mają związki zawodowe.
Zwiazki zawodowe to nie rząd w związku z tym nie żądaj od nich rozwiązywania problemów. Od rządzenia są partie polityczne i rząd .Dzisiaj związki to jedyna zorganizowana grupa spoleczna , która może "pogonić" rządzących do konkretnej roboty.
Odpowiedz
#4
Przede wszystkim jeżeli stawia się jakieś postulaty, w tym przypadku poważne postulaty to należy mieć jakieś propozycje, inaczej jest to roszczeniowo-żądaniowy populizm.
Kolejną sprawą jest to, że Ci którzy protestują wcale nie mają najgorzej w Polsce! Po prostu są z organizowani i ich postulaty najgłośniej wybrzmiewają.
Myślę, że niedługo środowisko MSP także będzie równie dobrze z organizowane, tym bardziej, że wszystko idzie w tym kierunku.
Odpowiedz
#5
Ja się zgadzam, że manifestacja w Warszawie miała charakter populistyczny, a komentowana była również jako próba obalenia konstytucyjnego rządu. Przesada , ale komentarze naszych redaktorów zwykle są przegięte na jakąś stronę.

To nie znaczy jednak, że nie należy przypomnieć rządowi o jego kompetencjach. Przede wszystkim zaś o sposobie traktowania zwykłych ludzi na różnych poziomach , praca, urząd, ulica, policja itd.
Obywatel Polski to podatnik, któremu należy się zwykły szacunek. Nie może być traktowany jak bydło przez pracodawcę, który jak chce to zapłaci jak nie to nie zapłaci. Przez urzędnika jako petent , nie wiadomo czemu zabierający mu czas. Na ulicy jako potencjalne źródło 20 złotych po strzale w twarz. A prze policję jako potencjalny kryminalista, pijak i ponadplanowy dochód do budżetu.

Zdziczenie obyczajów, po stronie tzw kapitalistów to jedno, obojętność zaś na krzywdę obywatela po stronie organów to drugie.
Bo można być biednym, z tym można jakoś dyskutować , ale biednym i nie szanowanym przez państwo to już nie.

Zwykle tak jest że jak państwo cię szanuje to i obywatel inaczej na nie patrzy.

Amber Gold okradł ludzi na miliony złotych, zadaniem upoważnionych organów było skasować jego pieniądze, oddać ludziom a nie opowiadać jacy to są lekkomyślni.
Odpowiedz
#6
http://www.fakt.pl/piotr-duda-ma-zegarek...248,1.html
Odpowiedz
#7
Oscar napisał(a):http://www.fakt.pl/piotr-duda-ma-zegare … 248,1.html
Trybuna Ludu robiła to o wiele lepiej. Wstyd pisać takie paszkwile , a jeszcze większy wstyd to rozpowszechniać. Brzydzę się takimi metodami.
Odpowiedz
#8
kiarb napisał(a):Trybuna Ludu robiła to o wiele lepiej.
Może i robiła. Smile Ja nie chce być jak Twoi idole.Smile
kiarb napisał(a):Wstyd pisać takie paszkwile
Ten artykuł pokazuje lekką hipokryzję tego Pana. Szkoda że nawet nie chcesz tego zrozumieć.

A propos, może ktoś mi powie jak to u nas z Solidarnością jest? tzn chodzi o dobrowolne składki?
Są one stałe, czy wyliczane od dochodu? A może deklarowane?
I ile wynosi taka składka?
Odpowiedz
#9
abcde napisał(a):''Spełnienie postulatów związkowych pozbawiłoby pracy kilkaset tysięcy osób i doprowadziłoby Polskę do ruiny.

Około 150 mld zł tylko w ciągu siedmiu lat kosztowałoby spełnienie głównych postulatów związków zawodowych – wynika z wyliczeń „Rz".'' - http://www.rp.pl/artykul/10,1047143-Zwi … a-PKB.html
Widzę , że lubisz swoje tezy podpierać wątpliwymi dowodami podając linki do wypowiedzi czy artykółów w różnych osób. Nie wiem ile masz lat , ale ja do każdego takiego artykółu podchodzę z pewnym dystansem gdyż najczęściej pisane są na zamówienie polityczne lub wyrażają poglądy piszącego . Są to tylko ich poglady , a nie prawdy objawione. Nie wiem w jaki sposób rząd czy też rzeczypospolita obliczyła , że obniżenie wieku emerytalnego kosztowało by budżet w latach 2014-2020 - 48,1 mld zł a do 2060r - 1bln 437mld zł. Większej bzdury nie czytałem chyba nigdy w życiu.
Odpowiedz
#10
Oscar wstąp do związku i zweryfikujesz swoją wiedzę . Mam pytanie ? Jaki posiada zegarek Tusk ?
Odpowiedz
#11
kiarb napisał(a):Widzę , że lubisz swoje tezy podpierać wątpliwymi dowodami podając linki do wypowiedzi czy artykółów w różnych osób. Nie wiem ile masz lat , ale ja do każdego takiego artykółu podchodzę z pewnym dystansem gdyż najczęściej pisane są na zamówienie polityczne lub wyrażają poglądy piszącego . Są to tylko ich poglady , a nie prawdy objawione. Nie wiem w jaki sposób rząd czy też rzeczypospolita obliczyła , że obniżenie wieku emerytalnego kosztowało by budżet w latach 2014-2020 - 48,1 mld zł a do 2060r - 1bln 437mld zł. Większej bzdury nie czytałem chyba nigdy w życiu.
To nie podpieranie się artykułami a komentarze min. ludzi związanych z ekonomią, gospodarką i ich zdanie, z którym się zgadzam.
Do wszelkich artykułów trzeba podchodzić z dystansem ale to akurat jest prawdą, inaczej bym tego nie zamieszczał.
Jeśli chcesz katastrofy Polski to proszę bardzo, obniżmy wiek emerytalny do 50-go roku życia.
P.S. Nie licz na to, że PiS obniży wiek emerytalny. Aż tak nie odpowiedzialni nie są, doskonale zdają sobie sprawę z sytuacji demograficznej państwa. Ty chyba nie do końca, podobnie jak związki zawodowe.
kiarb napisał(a):Nie wiem w jaki sposób rząd czy też rzeczypospolita obliczyła , że obniżenie wieku emerytalnego kosztowało by budżet w latach 2014-2020 - 48,1 mld zł a do 2060r - 1bln 437mld zł. Większej bzdury nie czytałem chyba nigdy w życiu.
Chodzi o wszystkie żądania związków, a te żądania niosą za sobą potrzeba wydawania pieniędzy, i te kwoty policzono. By chyba logicznym jest dla Ciebie fakt, że wszelkiego rodzaju żądania niosą za sobą potrzebę wygospodarowania pieniędzy?

Aha, zapomniałbym, w temacie o Rządzie Tuska odniosłem się troszkę szerzej do propozycji związków.
Może zrobisz to samo, zamiast wszystko negować? Napisz jakie widzisz rozwiązania problemów stawianych przez związki zawodowe, skoro nie zgadzasz się ze mną i kimś jeszcze.
Przypominam także, że Ci najbardziej potrzebujący w Warszawie nie protestowali.
Związki obecnie to anachronizm, są oderwani od rzeczywistości. Żądaniowa i roszczeniowa retoryka bez propozycji.
W sobotę słuchałem wypowiedzi trzech ''tenorów'' związków zawodowych. O ile Pan Piotr Duda potrafi mówić konkretnie i poważnie, o tyle dwaj Panowie dziadkowie mentalnie tkwiący w poprzednim systemie, ryczeli tylko do mikrofonu jak zarzynane świnie (szczególnie Pan Guz), co czyniło ich wystąpienia bardziej groteskowymi niż poważnymi.
Jeżeli chcą rozmawiać to mają partnera, niestety oni tylko żądają i wykrzykują swoje postulaty.
Ale czemu się tutaj dziwić - celem związków jest obalenie rządu PO-PSL, to jest przede wszystkim.
Ludzie pracy to pracowali podczas kiedy związkowcy (zapewne na płatnych urlopach) protestowali. Widziałem ich rozmowy min. z Korwinem, wielu z nich przyjechało protestować choć wcale nie mają najgorzej, po prostu tak musieli. Bonzowie związków nimi kierują.
Odpowiedz
#12
roberttof napisał(a):Oscar wstąp do związku i zweryfikujesz swoją wiedzę
Hm, Tylko po to aby dowiedzieć sie ile wynosi składka? No daj spokój. Smile
roberttof napisał(a):Jaki posiada zegarek Tusk ?
Tusk, nie wiem. Ale może zegarek Komorowskiego Ci wystarczy.
http://www.fakt.pl/Zegarek-Komorowskiego...402,1.html
Odpowiedz
#13
abcde napisał(a):Chodzi o wszystkie żądania związków, a te żądania niosą za sobą potrzeba wydawania pieniędzy, i te kwoty policzono. By chyba logicznym jest dla Ciebie fakt, że wszelkiego rodzaju żądania niosą za sobą potrzebę wygospodarowania pieniędzy?

Aha, zapomniałbym, w temacie o Rządzie Tuska odniosłem się troszkę szerzej do propozycji związków.
Może zrobisz to samo, zamiast wszystko negować? Napisz jakie widzisz rozwiązania problemów stawianych przez związki zawodowe, skoro nie zgadzasz się ze mną i kimś jeszcze.
Liczby podawane za Rzeczypospolitą dotyczą rzekomych kosztów obniżeniea wieku emerytalnego co jest wielką bzdurą. pisałem już wcześniej że należało podnieśc wiek emerytalny ale nie tak jak to zrobił rząd powodując tylko i wyłącznie napięcia społeczne. Można było prosciej i uczciwiej . Uzależnić nabycie praw do emeryturu po przepracowaniu określonych lat . Przy tej okazji i tym sposobem można było pozbyć sie problemu pracowników mundurówek i innych uprzywilejowanych grup zawodowych. A tak co osiągniemy? Zmniejszy sie tylko ilość emerytów o jakieś 80-90 tys . i nic poza tym. 64 letnia babcia zamiast pomagać w wychowaniu wnucząt będzie pracować (chodzić do pracy) zajmując miejsce pracy ludziom młodym o wysokich kwalifikacjach. To przecież nie rozwiązuje żadnego problemu demograficznego , a wręcz przeciwnie jeszcze go pogłębia.
Odnosnie płacy minimalnej wypowiadałem się już wcześniej - jestem za stopniowym podnoszeniem.
odnośnie emerytur pomostowych jestem przeciw . Mnie sie nikt nie pytał co będę robił jak tracilem pracę z powodu bankructwa firmy.
Odnośnie elastycznego czasu pracy jestem przeciw. Rozumiem że są dziedziny w których wystepuje sezonowośc prac , ale to nie znaczy że należy zmuszać pracowników do tyrania w okresie letnim po 12 godzin przez 6 dni w tygodniu za normalną stawkę. Masz zlecenia wymagające przedłużenia dnia pracy , podziel sie tym dodatkowym zyskiem z pracownikiem , który to zlecenie wykona. Sam jestem pracodawcą i gdy otrzymam jakieś dodatkowe zlecenie proponuję wykonanie go za dodatkowe wynagrodzenie z premią. Ja nie narzekam i oni mam nadzieję też nie.
Odpowiedz
#14
Związki Zawodowe organizuja "Protesty" nie dlatego że chcą ale dlatego że rzadzący swymi decyzjami ich do tego zmuszają.

-Zebrali 2,5 mln podpisów za "Referendum" w sprawie przedłużenia obowiazku pracy do 67 roku zycia(jak znam Prawo jest to "ustawa" NIEKONSTYTUCYJNA (- narusza "Prawa nabyte" oraz "zaufanie Obywatela do Państwa i sytemu prawnego"). Ustawa ta spowoduje iż kilka roczników "młodych wykształoconych" bedzie miało ograniczony dostep do rynku pracy(pozostanie w systemie co roku ok 500 tys tych którzy mogliby przejść na emeryturę a muszą dalej pracować<ok 0,5 mln rocznie). Jedynym wytłumaczeniem tej tzw "reformy" jest brak piniędzy w ZUS i OFE dla ludzi nabywająch prawo do emerytury(przesunięcie czasu wypłaty 5-7 lat oraz szacunki iż z kazdym rokiem będzie znacznie mniej uprawnionych)?

- tzw "regulowany czas pracy" spowoduje oszczędnośći pracodawców na wypłacie za "godziny nadliczbowe" w tamtym roku było to ponad 3 mld . Spowoduje o taką kwotę ograniczenie tzw "popytu wewnetrznego" dalszy spadek urodzeń oraz rozblicie "Życia rodzinnego"

- tzw "umowy smieciowe" w naszym kraju szacuje się iż jest nim objęta prawie połowa zatrudnionych. Dlatego ma problemy ZUS,OFE i NFZ a pracujący nie odkładają na swoją emeruture. Skutkują brakiem "przyrostu naturalnego"(młodzi bez perspektyw stablilizacji nie decydują się na dzieci), rozwarstwieniem i narastającym konfliktem na lini PRACOWNIK-PRACODAWCA(premiuje nieuczciwość biznesową) oraz powoduje nierówność "podmiotów gospodarczych(uczciwi nie mają szans rozwoju)?

Dlatego co roku kikaset tysięcy Polaków emigruje z naszego kraju nie widząc tu dla siebie możliwości i perspektyw! (może dlatego wcześniej nie dochodziło do niepokojów bo aktywni wyjechali za chlebem) ?!

Jeżeli rządzący się nie obudza dojdzie wcześniej czy pózniej do ....niepokojów i REWOLUCJI ?!
Z perspektywy emeryta !
Odpowiedz
#15
podhalanczyk jak zwykle sytuację przedstawia z punktu widzenia działacza związkowego a nie zwykłego pracownika, nieuwikłanego w bagno związków zawodowych.

Tak jak powiedziałeś ustawa emerytalna ma na celu zmniejszenie dziury w ZUSie i OFE ale przyczyni się również do większych świadczeń po emeryturze. Zaraz powiesz że Polacy nie dożyją do emerytury, z tym że to tylko 2 lata pracy więcej i gdyby wszyscy umierali w wieku 67 lat lub mniejszym to zastanów się czy ZUS miałby jakiekolwiek problemy z wypłata świadczeń.

podhalanczyk napisał(a):ebrali 2,5 mln podpisów za "Referendum" w sprawie przedłużenia obowiazku pracy do 67 roku zycia(jak znam Prawo jest to "ustawa" NIEKONSTYTUCYJNA (- narusza "Prawa nabyte" oraz "zaufanie Obywatela do Państwa i sytemu prawnego").
Prawa nabyte to nic innego jak prawa nadane przez PRL pewnej części szczególnej społeczeństwa. Nie wynikają one z żadnych analiz tylko z widzi mi się towarzyszy. Tutaj zwykły pracownik ciężko pracujący np. przy budowie dróg ma mniejsze przywileje niż np. nauczyciel czy sekretarka w kopalni. Ale pracownik taki to tylko zwykły pracownik nie związkowiec więc kogo to obchodzi.

podhalanczyk napisał(a):tzw "regulowany czas pracy" spowoduje oszczędnośći pracodawców na wypłacie za "godziny nadliczbowe" w tamtym roku było to ponad 3 mld . Spowoduje o taką kwotę ograniczenie tzw "popytu wewnetrznego" dalszy spadek urodzeń oraz rozblicie "Życia rodzinnego"
Elastyczny czas pracy spowoduje, że zwykły pracownik nie będzie wyrzucony jak nie będzie pracy (związkowca oczywiście nie można). Zgadnij co jest gorsze dla pracownika bezrobocie czy mniejsza pensja przez jakiś czas?
Dla przykładu, pracuję w firmie, w której jest sezonowość, liczba zatrudnionych waha się w granicach 100 poza sezonem do 200 w sezonie. Może zapytasz tych 100 ludzi czy przez 4 miesiące chcą siedzieć w domu czy przychodzić do pracy na krócej i dostawać jakieś pieniądze. Oczywiście związkowca to nie dotyczy tylko zwykłego pracownika...

podhalanczyk napisał(a):tzw "umowy smieciowe" w naszym kraju szacuje się iż jest nim objęta prawie połowa zatrudnionych. Dlatego ma problemy ZUS,OFE i NFZ a pracujący nie odkładają na swoją emeruture. Skutkują brakiem "przyrostu naturalnego"(młodzi bez perspektyw stablilizacji nie decydują się na dzieci), rozwarstwieniem i narastającym konfliktem na lini PRACOWNIK-PRACODAWCA(premiuje nieuczciwość biznesową) oraz powoduje nierówność "podmiotów gospodarczych(uczciwi nie mają szans rozwoju)?
I tu masz dużo racji, młodzi bez stabilizacji nie będą zakładać rodzin, mieć dzieci... z tym że bez umów śmieciowych wielu pracodawców zamiast 3 młodych zatrudni 2 i będzie im kazało pracować za trzech, więc wzrost bezrobocia gotowy.
Nie liczy się, co robisz. Nie liczy się, ile odłożyłeś w banku. Nie liczy się, jak się ubierasz. Nie jesteś pięknym i ulotnym płatkiem śniegu. Zaczyna się od tego, że nie możesz spać. Później czujesz, że masz lufę w ustach
Odpowiedz
#16
olek2601 napisał(a):I tu masz dużo racji, młodzi bez stabilizacji nie będą zakładać rodzin, mieć dzieci... z tym że bez umów śmieciowych wielu pracodawców zamiast 3 młodych zatrudni 2 i będzie im kazało pracować za trzech, więc wzrost bezrobocia gotowy.
Twoje wywody są tak samo właściwe jak tych z Lewiatana. Sądzisz że obecnie pracodawca zatrudnia 3 młodych zamiast 2 bo zatrudnia ich na umowy zlecenia? Wytłumacz racjonalnie dlaczego teraz zatrudnia 3 a nie 2? Ma za dużo kasy , czy też lubi mieć dużo pracowników i rozdaje im swoje pieniądze? Pokaż chociaż jednego takiego idiotę.
To samo dotyczy elastycznego czasu pracy. Latem będą tyrać po 12 godzin za normalne stawki , a na zimę pójdą na zasiłek dla bezrobotnych.Przećwiczone wypraktykowane (sami pracownicy się zwolnią bo zasiłek będzie wyższy od tej płacy). Dziwne że te matoły z rządu tego nie rozumieją , ale cóż trzeba mieć trochę wiedzy i szarych komórek.
Odpowiedz
#17
kiarb napisał(a):woje wywody są tak samo właściwe jak tych z Lewiatana. Sądzisz że obecnie pracodawca zatrudnia 3 młodych zamiast 2 bo zatrudnia ich na umowy zlecenia? Wytłumacz racjonalnie dlaczego teraz zatrudnia 3 a nie 2? Ma za dużo kasy , czy też lubi mieć dużo pracowników i rozdaje im swoje pieniądze? Pokaż chociaż jednego takiego idiotę.
Już ci tłumaczę bo chyba masz ograniczone pole rozumienia pewnych spraw. Nie wiem gdzie do tej pory pracowałeś i co robiłeś. Chyba wiesz że w każdej pracy można wprowadzić określone procedury postępowania tak aby zwiększyć efektywność pracowników, wiąże się to oczywiście z kosztami i zmianą mentalności pracowników ale w przyszłości się opłaca. Z doświadczenia wiem że pracodawcy wprowadzają takie procedury "jak muszą" - czyli jak im spada wydajność czy brakuje w kasie itp... Wtedy można redukować zatrudnienie i pracę jednej osoby podzielić na kilka osób (nie mów mi że nigdy w pracy nie dostawałeś nowych obowiązków a stare ci zostały i jakoś z tym musiałeś się wyrobić). Koszty pracy po stronie pracodawcy są o wiele większe na umowie o prace niż na umowie śmieciowej. Jeżeli koszty pracy zatrudnienia 3 pracowników na umowie śmieciowej wynoszą 5000 zł a na umowie o pracę 7000 zł to co zrobi pracodawca, podpisze umowy czy zwolni jednego pracownika? Zwolni pracownika, wdroży odpowiednie procedury i obowiązki 3 będzie musiało wykonywać 2 ale zatrudnionych na umowie o pracę. Proste i logiczne, z tym że jak ktoś opierdzielał się całe życie tego nie zrozumie.

kiarb napisał(a):To samo dotyczy elastycznego czasu pracy. Latem będą tyrać po 12 godzin za normalne stawki , a na zimę pójdą na zasiłek dla bezrobotnych.Przećwiczone wypraktykowane (sami pracownicy się zwolnią bo zasiłek będzie wyższy od tej płacy). Dziwne że te matoły z rządu tego nie rozumieją , ale cóż trzeba mieć trochę wiedzy i szarych komórek.
Jeżeli latem będą tyrać po 12h za normalne stawki to zimą za 4h pracy też dostaną normalne stawki, bo ilość przepracowanych godzin przez pewien okres pacy nie może przekroczyć pewnej wartości. Taki system pracy jest np. w marketach, gdzie w miesiącu pracujesz np. 170h miesięcznie ale jednego dnia 12 a drugiego 4 -rozumiesz teraz?
Inna sprawa to ta jak przedstawiłem wcześniej. W wielu firmach w sezonie ludzie pracują 24h na dobę na 3 zmiany bo jest praca i maja za to płacone, a na 3-4 miesiące tą prace tracą bo jej nie ma, ustawa ta daje pracodawcom możliwość nie zwalniania takich pracowników, no ale dla matołów związkowych to jest niezrozumiałe bo im chodzi o dobro związkowców a nie pracowników i firmy, w której pracują.
Może latem przyjedziesz to mnie do firmy i powiesz 100 osobom że na 4 miesiące ich zwalniamy bo nie ma pracy dla wszystkich? Jak myślisz co jest lepsze dla przeciętnego Kowalskiego bezrobocie czy praca po 5-6h dziennie?
Nie oczekuję od ciebie jakiejś konkretnej odpowiedzi bo piszesz jak te matoły ze związków, których postępowanie doprowadza wiele firm do katastrofy finansowej...
Nie liczy się, co robisz. Nie liczy się, ile odłożyłeś w banku. Nie liczy się, jak się ubierasz. Nie jesteś pięknym i ulotnym płatkiem śniegu. Zaczyna się od tego, że nie możesz spać. Później czujesz, że masz lufę w ustach
Odpowiedz
#18
olek2601 napisał(a):Jeżeli koszty pracy zatrudnienia 3 pracowników na umowie śmieciowej wynoszą 5000 zł a na umowie o pracę 7000 zł to co zrobi pracodawca, podpisze umowy czy zwolni jednego pracownika? Zwolni pracownika, wdroży odpowiednie procedury i obowiązki 3 będzie musiało wykonywać 2 ale zatrudnionych na umowie o pracę. Proste i logiczne, z tym że jak ktoś opierdzielał się całe życie tego nie zrozumie.
Skoro takie proste i logiczne to policzmy.
Jak piszesz po wdrozeniu odpowiedmich procedur obowiazki 3 pracowników będzie musiało wykonać 2. Pytam się jeszcze raz . Dlaczego teraz gdy zatrudnia tych 3 na umowiach smieciowych nie wdraża "odpowiednich procedur" i nie zmusza do wykonania tej pracy przez 2? Trzeba jeszcze łopatą , czy już załapałeś? Nie załapałeś bo Ty ciagle myslisz że w prywatnych firmach można sie obijać i są takie rezerwy , że można 1/3 załogi zwolnić i produkję utrzymać na tym samym poziomie. Chyba w Twojej firmie jest taki bardak , bo w mojej nie ma takich rezerw i nie jestem obowiązków 3 pracowników powierzyć 2.
To samo dotyczy elastycznego czasu pracy. Napisałem ci że jeżeli płaca w okresie zimowym będzie niższa lub równa zasiłkowi dla bezrobotnych pracownicy w porozumieniu z pracodawcą zwolnią się i pójdą na zasiłek. Tak było , tak jest i tak bedzie , a skoro o tym nie wiesz to nie wiem na jakim świecie żyjesz. Pisałem że przećwiczone i wypraktykowane (kiedyś prowadzilem firmę gdzie była praca sezonowa). I kto tu jest matoł?
Odpowiedz
#19
kiarb napisał(a):Skoro takie proste i logiczne to policzmy.
Jak piszesz po wdrozeniu odpowiedmich procedur obowiazki 3 pracowników będzie musiało wykonać 2. Pytam się jeszcze raz . Dlaczego teraz gdy zatrudnia tych 3 na umowiach smieciowych nie wdraża "odpowiednich procedur" i nie zmusza do wykonania tej pracy przez 2? Trzeba jeszcze łopatą , czy już załapałeś? Nie załapałeś bo Ty ciagle myslisz że w prywatnych firmach można sie obijać i są takie rezerwy , że można 1/3 załogi zwolnić i produkję utrzymać na tym samym poziomie. Chyba w Twojej firmie jest taki bardak , bo w mojej nie ma takich rezerw i nie jestem obowiązków 3 pracowników powierzyć 2.
Wprowadzenie odpowiednich procedur kosztuje, trzeba przeprowadzić analizę, znaleźć luki i wdrożyć plan to są wszystko koszty, poza tym jest takie coś jak mentalność ludzi, którzy wcale nie są chętni na zmiany bo się ich boją.
Większa intensywność pracy niesie ze sobą pewne zagrożenia np. większe ryzyko popełnienia błędów, dlatego pracodawcy wolą zatrudnić 3 ludzi za grosze niż 2 za większe pieniadze. Jeżeli w twojej pracy nie ma rezerw to współczuję, pracujesz w kołchozie lub zarządzasz niewolnikami. Na każdym stanowisku pracy powinny być rezerwy na wypadek "czegoś" jeżeli tego nie rozumiesz to do dupy z ciebie szef. Chodzi o to aby te rezerwy pozostały a intensywność wzrosła. Jeżeli tego nie jesteś w tanie zrozumieć to szkoda czasu, poczytaj trochę mądrych książek związanych z tematem, po wdrażaj kilka procedur, przeanalizuj wyniki to wtedy pogadamy, bo widać że z doświadczeniem to u ciebie krucho.

kiarb napisał(a):o samo dotyczy elastycznego czasu pracy. Napisałem ci że jeżeli płaca w okresie zimowym będzie niższa lub równa zasiłkowi dla bezrobotnych pracownicy w porozumieniu z pracodawcą zwolnią się i pójdą na zasiłek. Tak było , tak jest i tak bedzie , a skoro o tym nie wiesz to nie wiem na jakim świecie żyjesz. Pisałem że przećwiczone i wypraktykowane (kiedyś prowadzilem firmę gdzie była praca sezonowa). I kto tu jest matoł?
NO muszę przyznać że TY, zastanów się czy praca w okresie zimowym będzie mniej wynagradzana, skoro czas pracy będzie rozliczany np. rocznie a nie miesięcznie jak jest to teraz. Płaca w ciągu roku pozostanie ta sama przez cały rok bo liczba godzin przepracowanych się nie zmieni. :lol: - to w dużym uproszczeniu, bo można się dogadać z pracodawcą, że za 12h/dziennie pracodawca będzie płacił inaczej i za 4 inaczej.
Nie liczy się, co robisz. Nie liczy się, ile odłożyłeś w banku. Nie liczy się, jak się ubierasz. Nie jesteś pięknym i ulotnym płatkiem śniegu. Zaczyna się od tego, że nie możesz spać. Później czujesz, że masz lufę w ustach
Odpowiedz
#20
olek2601 napisał(a):Wprowadzenie odpowiednich procedur kosztuje, trzeba przeprowadzić analizę, znaleźć luki i wdrożyć plan to są wszystko koszty, poza tym jest takie coś jak mentalność ludzi, którzy wcale nie są chętni na zmiany bo się ich boją.
Większa intensywność pracy niesie ze sobą pewne zagrożenia np. większe ryzyko popełnienia błędów, dlatego pracodawcy wolą zatrudnić 3 ludzi za grosze niż 2 za większe pieniadze. Jeżeli w twojej pracy nie ma rezerw to współczuję, pracujesz w kołchozie lub zarządzasz niewolnikami. Na każdym stanowisku pracy powinny być rezerwy na wypadek "czegoś" jeżeli tego nie rozumiesz to do <[cenzura]> z ciebie szef. Chodzi o to aby te rezerwy pozostały a intensywność wzrosła. Jeżeli tego nie jesteś w tanie zrozumieć to szkoda czasu, poczytaj trochę mądrych książek związanych z tematem, po wdrażaj kilka procedur, przeanalizuj wyniki to wtedy pogadamy, bo widać że z doświadczeniem to u ciebie krucho.
Kombinuj mały kombinuj
Odpowiedz
#21
Temat godny uwagi.... ale może mi ktoś powiedzieć, jakie realne, a nie populistyczne rozwiązania związki zawodowe proponują?
Ja rozumiem, że Pan Duda chce zrobić z siebie drugiego Wałęsę, ale z jego strony jeszcze nie widziałem żadnych alternatyw, żadnych poważnych propozycji. Jest mowa o umowach śmieciowych, rozumiem to jest kwestia niełatwa i trzeba coś z tym zrobić. Nie wiem, czy związki zdają sobie sprawę, że likwidacja umów przyniesie wzrost bezrobocia, wg. mnie nie tu trzeba szukać rozwiązań. Należy jedynie ograniczyć ich stosowanie. Poza tym... są osoby które pracują na etacie, na umowę o prace a na umowie śmieciowej sobie dorabiają, np. w weekendy - co byłoby z takimi osobami?
Jest mowa o wieku emerytalnym...
kiarb napisał(a):Zmniejszy sie tylko ilość emerytów o jakieś 80-90 tys . i nic poza tym. 64 letnia babcia zamiast pomagać w wychowaniu wnucząt będzie pracować (chodzić do pracy) zajmując miejsce pracy ludziom młodym o wysokich kwalifikacjach. To przecież nie rozwiązuje żadnego problemu demograficznego , a wręcz przeciwnie jeszcze go pogłębia.
@kirab, zważ na to, że wszystkie wyże demograficzne jakie tylko były mamy już dawno za sobą, ostatni wyż demograficzny już jest w wieku produkcyjnym to obecni 30 latkowie. Teraz będą rodzić się ich dzieci, przy tak niskiej dzietności będzie to bardzo małe echo...
Ludzi do pracy będzie coraz mniej - przynajmniej przez najbliższe 20 lat. Więc nie wydaje mi się, żeby 64 letnie "babcie" zajmowały miejsca pracy młodym.
Inną sprawą jest to, że wydłużono - moim zdaniem - zbyt szybko wiek emerytalny kobiet. W naszym - w większości jeszcze bardzo konserwatywnym społeczeństwie - kobieta zajmuje się domem, dziećmi i do tego pracuje. Nie wydaje mi się, żeby to była sprawiedliwość dziejowa wydłużać im czas pracy aż o tyle lat. Poza tym, dla młodych rodziców, a później dla małych wnucząt nie ma nic cenniejszego jak - nigdy nie odmawiająca pomocy i nieoceniona - babcia. Teraz babcia będzie w pracy.
Odpowiedz
#22
kiarb napisał(a):Kombinuj mały kombinuj
Nie trzeba kombinować ale myśleć, kombinowało się PRL i widać że to u ciebie zostało. Niestety muszę przyznać rację Kaczyńskiemu, który powiedział że biznesie jest zakotwiczyło dużo byłych ludzi PRLu, jak nie możesz zrozumieć fundamentalnych podstaw elastycznego czasu pracy to albo jesteś zwykłym pracownikiem - związkowcem, który boi się zmian, utraty pracy, czuje oddech młodych na swoich plecach, jeśli zaś prowadzi własną firmę to każdy student zarządzania byłby od niego lepszy. Jak nie można zrozumieć sposobu rozliczania elastycznego czasu pracy, nigdy nie odbierałeś godzin nadliczbowych?

Taki szybki przykład jak można wprowadzić coś aby intensywność pracy wzrosła przy braku kasowania ludziom rezerw: jeżeli zatrudniasz ludzi, których praca polega na ofertowaniu do klientów to dlaczego nie wysłać ich na kurs bezwzrokowego pisania na klawiaturze? W ciągu 6h napiszą tyle samo ofert co dawniej przez 8? Nie musisz ich pozbawiać przerwy obiadowej, liczyć ilość wyjść do łazienki. No ale za to trzeba zapłacić i przede wpaść na to, niestety niektórzy myślą że wszystko robią najlepiej, są najmądrzejsi i kombinują zamiast pracować.
Tyle w temacie nie ma sensu dyskutować z człowiekiem, który uważa się za mądrzejszego od ludzi którzy reformowali APPLE czy inne molochy, aż szkoda że w Starachowicach taki talent się marnuje.
Nie liczy się, co robisz. Nie liczy się, ile odłożyłeś w banku. Nie liczy się, jak się ubierasz. Nie jesteś pięknym i ulotnym płatkiem śniegu. Zaczyna się od tego, że nie możesz spać. Później czujesz, że masz lufę w ustach
Odpowiedz
#23
kiarb napisał(a):pisałem już wcześniej że należało podnieśc wiek emerytalny ale nie tak jak to zrobił rząd powodując tylko i wyłącznie napięcia społeczne. Można było prosciej i uczciwiej . Uzależnić nabycie praw do emeryturu po przepracowaniu określonych lat . Przy tej okazji i tym sposobem można było pozbyć sie problemu pracowników mundurówek i innych uprzywilejowanych grup zawodowych.
Zgadzam się, można było. Podobnie jak związki powinny proponować elastyczne rozwiązanie. Wydaje mi się, że nie posłuchano partenrów społecznych tylko podjęto decyzję.
Rozumiem celowość podjęcia decyzji o wieku emerytalnym, ale wiem też, że można było zastosować bardziej elastyczne rozwiązania.
I tak jak piszesz, przy okazji należy w końcu skończyć z różnego rodzaju przywilejami rodem z tamtego systemu. Powoli to jest ograniczane, ale zbyt powoli. To skandal, żeby ciężko pracujący ludzie robili na przywileje wąskiej grupy społecznej. Rozumiem, że niektórym mogą się należeć pewne przywileje w związku z bardzo ciężkimi warunkami pracy, ale to powinno być rozwiązywane w inny sposób.

Co do elastycznego czasu pracy to uważam, iż nie masz racji i myślę, że kolega @Olek2601 doskonale Ci to zobrazował na czym to polega i jak ma wyglądać, na przykładzie zresztą.
Likwidacja na dzisiaj elastycznego czasu pracy, to likwidacja miejsc pracy. To proste, związkowcy tym postulatem wyrządzili by największą krzywdę rzeczywistym ''ludziom pracy''.
Jesion napisał(a):Inną sprawą jest to, że wydłużono - moim zdaniem - zbyt szybko wiek emerytalny kobiet. W naszym - w większości jeszcze bardzo konserwatywnym społeczeństwie - kobieta zajmuje się domem, dziećmi i do tego pracuje. Nie wydaje mi się, żeby to była sprawiedliwość dziejowa wydłużać im czas pracy aż o tyle lat.
Nie no, wydaje mi się, że środowiska feministyczne walczące o równouprawnienie kobiet, powinny być zadowolone Wink
Domagały się równości, i odejścia od standardowego rozumowania - matka w domu wychowuje dzieci, ojciec pracuje i zarabia - więc myślę, że z kroku rządu powinny być zadowolone.
Jak równouprawnienie to na każdym froncie.
Odpowiedz
#24
olek2601 napisał(a):Tyle w temacie nie ma sensu dyskutować z człowiekiem, który uważa się za mądrzejszego od ludzi którzy reformowali APPLE czy inne molochy, aż szkoda że w Starachowicach taki talent się marnuje.
Powiem tak. Jak zrobić z robotnika niewolnika ? Wmówić mu , że tego wymagają reformy. To jest IXX wieczny kapitalizm , a nie reformy.
Odpowiedz
#25
olek2601 napisał(a):pracujesz w kołchozie lub zarządzasz niewolnikami. Na każdym stanowisku pracy powinny być rezerwy na wypadek "czegoś" jeżeli tego nie rozumiesz to do <[cenzura]> z ciebie szef.
tzw "wydajność'"-efektywność pracy jest odzwierciedleniem poziomu-skuteczności "kadry kierowniczej"(u nas jest dwukrotnie mniej sprawna niż np w Niemczech) . W naszym kraju tzw "kadra kierownicza " pełni funkcję "nadzorcy-kapo" majac za zadanie 'gonić pracowników" aby szybciej pracowali . Dlatego pracownicy w Starachowicach nazywają swoje zakłady(niektóre większe)- "gułagami". Stosunki w tych zakładach są kształtowane przez kierownictwo według maksymy "divita et impera" i "cel uswięca środki"?!
Kadra kierownicza zakładu powinna pełnić funkcje organizacyjno-logistyczne budując do konkretnych zadań "ZESPOŁY pracownicze"(wspólnotę zadań i intersów)-tak jest w dobrych zakładach(w/g ekonomiki filozofii Wschodu ).

tworzenie tzw "rezerw" świadczy o braku planowania i nieumiejętności zarzadzania. Pracę wydajności pracownika powinna poprzedzać "symulaca kontrolna"(kierownik sam lub inny pracownik wykonuje zadania w okreslonym czasie w podobnych warunkach)!

Aby byc dobrym Kierownikiem trzeba mieć nie tylko wiedzę ale również doświadczenie życiowe i zawodowe ,umiejetności psychologiczne(znać zasady tworzenia "stosunków interpersonalnych) i wiele pokory(mozna się wiele nauczyć od swoich podwładnych)?!
Z perspektywy emeryta !
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości